Dlaczego tak trudno schudnąć? 6 powodów utrudniających Twoje odchudzanie

Dbasz o siebie, wiesz jak powinnaś się odżywiać by schudnąć, korzystasz z dodatkowych usług kosmetyczek, masażystów, trenerów personalnych a twoja waga jakby była zaczarowana. Mimo wszystkich wysiłków i wyrzeczeń nie chudniesz. Dlaczego

tak się dzieje, przecież innym się udaje a ty nie potrafisz? Może obwiniasz siebie za nie trzymanie się restrykcji? Dlaczego nie potrafisz schudnąć?

Wina jednak nie musi koniecznie leżeć po Twoje stronie. Być może cierpisz na jedno z tych schorzeń, które bardzo utrudniają odchudzanie:

Insulinooporność

Każdy posiłek zawiera pewną ilość węglowodanów (cukrów). Poziom cukru we krwi powinien być stały, ponieważ zarówno jego nadmiar we krwi (hiperglikemia) jak i niedobór (hipoglikemia) jest bardzo szkodliwy dla organizmu. Każdy węglowodan zanim przedostanie się do krwiobiegu jest rozkładany na cukry prosty (glukozę). Tylko cukry proste mogą zostać wchłonięte do organizmu. Aby glukoza mogła wejść z krwi do komórek potrzebuje specjalnego hormonu – insulinę. Jednak mało kto wie, że to nie jest jedyne działanie insuliny. Jest ona również hormonem anabolicznym, to znaczy, że pobudza organizm do zwiększonych reakcji budulcowych, a co za tym idzie hamuje proces spalania tłuszczy. Dużo łatwo przyswajalnych węglowodanów (wysoki indeks glikemiczny) nawet gdy jest on niskokaloryczny powoduje duży wyrzut insuliny do krwi i tym samym blokadę spalania tłuszczu. Nie ma takiej możliwości, aby chudnąć mając wysoki poziom insuliny we krwi.

Co wpływa na jej wydzielanie? Najbardziej cukry proste, ponieważ bardzo szybko w dużych ilościach przenikają do krwi i drastycznie zwiększają zapotrzebowanie organizmu na ten hormon. Bardzo niebezpieczne są wszelkiego rodzaju napoje słodzone, czy nawet słodkie soki. Cukier dostarczany w formie płynnej jest w ekspresowym tempie wchłaniany do krwi i drastycznie podnosi poziom glukozy i insuliny.

Jednak węglowodany złożone również odgrywają znaczną rolę. Szczególnie te o wysokim indeksie glikemicznym (pszenica – przede wszystkim biała, choć także ta pełnoziarnista – chleb, bułki, pieczywo, makarony, kasze łuskane, przetwory mleczne, mleko – duża zawartość laktozy, ale również niektóre warzywa takiej jak gotowane czy pieczone ziemniaki, buraki, marchewka, dynia, zielony groszek, słodka kukurydza, bataty).

Innym powodem utrzymywania się wysokiego poziomu insuliny we krwi jest nadużywanie słodzików. Sztuczne jak i naturalne substancje słodzące, chociaż same cukrami nie są pobudzają receptory smaku słodkiego i tym samym na drodze nerwowej informują organizm o dostarczeniu organizmowi czegoś słodkiego. Tym samym informują o potrzebie wyprodukowania większej ilości insuliny. Niestety tutaj sprawa jest trochę bardziej skomplikowana, ponieważ tak naprawdę nie dostarczamy glukozy tylko słodki smak. Nie podnosi się poziom glukozy, ale podnosi się poziom insuliny, co może spowodować hipoglikemię. Objawy to m.in. osłabieniem organizmu, zawrotami głowy. Dodatkowo hipoglikemia jest dla organizmu stresem. Lepiej nie nadużywać substancji słodzących, albo całkowicie je wyeliminować.

Częste posiłki również nie są na rękę podczas odchudzania, z jednej strony potrafią utrzymać uczucie głodu w ryzach, ale z drugiej sam fakt spożywania posiłku, gryzienie pobudza trzustkę do wydzielania insuliny i tym samym blokowania spalania tłuszczu. Nieustanne pobudzanie trzustki do pracy może generować błędne koło. Komórki, które praktycznie non stop są pobudzane przez insulinę w pewnym momencie mogą przestać na nią reagować, stać się insulino oporne a to jest już stan patologiczny. Jednocześnie będzie bardzo trudno zrzucić na wadze, gdyż insulina jest cały czas obecna w krwiobiegu.

Utrzymywanie się wysokiego poziomu insuliny we krwi może być spowodowane nie tylko spożyciem węglowodanów, ale mieć szereg innych przyczyn takich jak współistniejące choroby autoimmunologiczne, nietolerancje pokarmowe, występowanie przewlekłych stanów zapalnych, nieprawidłowa praca tarczycy, dysbioza jelitowa lub przerost flory bakteryjne.

Nietolerancje pokarmowe

Nietolerancja pokarmowa nie dotyczy tylko braku enzymów rozkładających niektóre substancje zawarte w pożywieniu (np. laktozy, histaminy), dotyczy również przenikania przez barierę jelitową nie do końca strawionych pokarmów (antygenów) i tym samy wywołujących produkcję przeciwciał wywołujących opóźnioną reakcję alergiczną. Powstają przeciwciała IgG, które charakteryzują się długim okresem powstawania i półtrwania. To znaczy, że nie powstają natychmiastowo po wprowadzeniu antygenu (brak łatwej korelacji pokarm-alergia) oraz są wolno rozkładane przez organizm, przez co dłużej wykazują swoje działanie. Potrafią wywołać niepożądaną reakcję nawet po 3 dniach od spożycia pokarmu. Mając taką rozpiętość czasową bardzo trudno bez przeprowadzenia specjalistycznych badań jest stwierdzić, który produkt wywołuje niepożądane reakcje organizmu. A nieustanne dostarczanie go prowadzi do przewlekłego stanu zapalnego i zatrzymywaniu się wody w organizmie (większa waga).

Istnieją substancję, które bardziej niż inne wpływają na zmniejszenie szczelności bariery jelitowej. Takim przykładem jest gluten (białko pszenicy i innych zbóż). Wpływa on na zwiększoną produkcję zonuliny – białka, które kontroluje szczelność tej bariery. Gdy jest go za dużo powiększają się przestrzenie między poszczególnymi komórkami jelitowymi. Innymi czynnikami wpływającymi na rozszczelnienie jelit jest nadużywanie leków (szczególnie antybiotyków oraz leków przeciwbólowych dostępnych bez recepty) oraz zbyt duże spożywanie przetworzonej żywności (dodatki chemiczne do żywności).

Flora bakteryjna

Zaskakujące jest badanie, w którym to myszom germ free (jałowe mikrobiologicznie) przeszczepiono mikroorganizmy bytujące w jelitach innych mysz. Jednej grupie od myszy z prawidłową masą ciała, a drugiej grupie od myszy otyłej. Po pewnym czasie myszy, które dostały bakterie od myszy otyłej również same ważyły ponad normę, zaś druga grupa miała masę ciała w normie. To badanie pokazuje jak duże znaczenie dla zachowania prawidłowej masy ciała odgrywa prawidłowa flora bakteryjna.

Flora bakteryjna w różnorodny sposób może wpływać na masę ciała. Poprzez rozkładanie części niestrawionych pokarmów i w ten sposób dostarczać dodatkowej porcji energii dla człowieka. Poprzez wytwarzanie krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, które są pożywieniem dla komórek jelitowych, a dobrze odżywione jelita lepiej pracują i tym zwiększa się przyswajalność witamin i mikroelementów. Ponadto bakterie jelitowe produkują również witaminy i w ten sposób dodatkowo odżywiają organizm. Prawidłowa flora jelitowa jest niezbędna dla utrzymania zdrowia człowiek. Bakterie uszczelniają barierę jelitową a tym samym zmniejszają przedostawanie się niestrawionych resztek pokarmowych oraz chemii żywności, które mogą powodować opóźnione reakcje alergiczne (o czym wyżej).

Aby dobrze zadbać o swoje jelita należy zadbać o właściwą dietę, ponieważ nasza dieta jest również dietą mikroorganizmów. Flora jelitowa żywi się przede wszystkim błonnikiem rozpuszczalnym w wodzie. Wzbogać swoją dietę w warzywa, owoce i przede wszystkim w owiec (płatki owsiane, mąka owsiana, otręby owsiane) oraz w banan (twardy), zielony groszek, bataty. Dla zdrowych jelit można dostarczać probiotyki w postaci suplementów. Jak pokazują badania probiotyki są specjalnymi szczepami bakterii, które wykazują prozdrowonte działanie na nasz organizm. Niestety ich wadą jest słabą siłą adhezji do komórek jelitowych. To znaczy, że nie potrafią na stałe zadomowić się w jelitach. Trzeba je ciągle uzupełniać. Można dostarczać pożyteczne bakterie kwasu mlekowego drogą naturalną, czyli spożywając duże ilości naturalnych kiszonek (nie produktów marynowanych w occie!) takich jak kiszona kapusta, kiszone ogórki, kiszone buraki.

Stres

W sytuacji stresowej organizm potrzebuje zwiększonej podaży glukozy we krwi na wypadek natychmiastowej wzmożonej aktywności (ucieczka). Zwiększony poziom kortyzolu (hormonu stresu) we krwi niestety koreluje ze zwiększoną insulinooporności i niedoczynnością tarczycy. Dobrze jest zadbać o swoje zdrowie psychiczne, odpowiedni odpoczynek, dostęp do świeżego powietrza, wypuszczać się na spacery, stosować techniki relaksacyjne oraz zadbać o odpowiednią higienę snu (dobrze wywietrzonym pomieszczeniu, ciemności, odpowiednia długość). Podczas snu wytwarza się hormon wzrostu, który jest bardzo silnym antyoksydantem. Można powiedzieć, że prawidłowy sen spowalnia procesy starzenia.

Problemy z tarczycą

Tarczyca wytwarza hormony, które regulują całym procesem metabolicznym węglowodanów, białek i tłuszczy. Hormony te są niezbędne dla prawidłowego utrzymania organizmu w stanie równowagi (homeostazy). Niedoczynność tarczycy, czyli niedobór jej hormonów może powodować osłabienie, senność, zmęczenie, zwolnienie metabolizmu – przyrost masy ciała, wypadanie włosów, wolniejszą perystaltykę jelit (problemy z wypróżnianiem), suchość skóry, uczucie zimna. Czasami wyniki TSH mogą być w normie, a problem tkwi w stosunku T4 do T3. To właśnie T3 czyli trójjodotyronina wykazuje największą aktywność metaboliczną i tym samym bardziej pobudza mitochondria do wytwarzania ciepła (większe zużycie energii).

Na zmianę stosunku hormonów tarczycy może mieć wpływ huśtawka węglowodanowo-insulinowa o czym było wyżej jak również niedostateczny odpoczynek nocny i zbyt wysoki poziom kortyzolu (hormonu stresu).

Skład ciała

Skład ciała odgrywa bardzo istotny czynnik podczas zużytkowania energii. Tkanka tłuszczowa jest bardzo mało aktywna metabolicznie, zaś tkanka mięśniowa wręcz przeciwnie. Mięśnie zawierają duże ilości mitochondriów, które są „fabryką” produkującą energię. Porównując do siebie dwie osoby w takim samym wieku, o takim samym wzroście i takiej samej masie ciała, osoba posiadająca większą ilość mięśni wykazywać się będzie większymi zapotrzebowaniami energetycznymi. Czyli będzie potrzebowała więcej jedzenia w celu utrzymania podstawowych procesów życiowych. Ponadto wygląd fizyczny osoby bardziej umięśnionej jest zazwyczaj bardziej atrakcyjny, ciało jest jędrniejsze. Jeśli skład Twojego ciała nie jest dla Ciebie zadowalający warto więcej się poruszać, poćwiczyć. Zużytkowanie energii na wysiłek fizyczny nie jest aż taki wielki jak się o nim mówi, ale wpływa dobrze na rozbudowę tkanki mięśniowej a tym samym zwiększa spalanie energii już na poziomie spoczynkowym. Tkanka mięśniowa jest również bardziej uwrażliwiona na insulinę, zatem poprawia się wrażliwość i zmniejsza insulinooporność.

Przedstawione powyżej czynniki są bardzo powszechne wśród kobiecej części społeczeństwa i często są problemem zrzucenia wagi ciała. Jeśli wielokrotnie podejmowałaś próby odchudzania i zawsze kończyło się to marnie, bądź efektem jo-jo, to warto przynajmniej się zastanowić czy nie męczą Cię któreś z wymienionych stanów. A może wszystkie razem? Organizm ludzki jest połączony ze sobą funkcjonalnie i stany te bardzo często się ze sobą łączą a nawet wynikają jeden z drugiego. Warto zrobić podstawowe badania takie jak poziom glukozy i insuliny i ich krzywe, poziom TSH, badania kału pod kontem posiewu bakteriologicznego czy zrobić test na nietolerancje pokarmową. Znając męczący Cię problem profesjonalny dietetyk jest w stanie ułożyć Ci terapię dedykowaną. W ten sposób jednocześnie chudniesz i się leczysz. Sprawdź jakie badania oferuje nasza poradnia.

Zadzwoń do nas

534 301 920